FORUM SZYNSZYLE :: PARALIŻ: przeziębienie / powłóczenie łapkami
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej
-->TO JEST STARA WERSJA FORUM TYLKO DO WGLĄDU
ZAPRASZAMY NA WŁAŚCIWE FORUM (kliknij tu:___)<--



Forum przeszło gruntowną modernizację, stara wersja forum pozostała tylko do wglądu, nic tu nie napiszesz i nie zarejestrujesz się,
nie znajdziesz tu także żadnych nowych treści. Aby przejść na właściwą wersję forum kliknij napis powyżej

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
PARALIŻ: przeziębienie / powłóczenie łapkami
Autor Wiadomość
Fifruś 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 24 Paź 2012
Posty: 19
Skąd: Kraków
Wysłany: 2 Grudnia 2012, 13:07   PARALIŻ: przeziębienie / powłóczenie łapkami

WITAM,
WCZORAJ PRZYDARZYŁA SIĘ RZECZ BARDZO DZIWNA..SZYLEK BIEGAL SBIE JAK ZAWZSE, PDESZLAM DO nieg chcąc dać mu smakołyk , podszedł wział, i potem pobiegał chiwlkę, zaraz 2 raz wziął i chciał wejść do pudła ze samkołykami i nalge tak na nim zawisł przezstal sie ruszać,,, tak jakby mu ciałk zaczęło mrowieć, tak nagle kawałek po kawałku, wylgadało to okroponie, myslałam , że on nie żyje:(:( nagle wstal pobiegł kawałek ja go wołałąm, żeby przyszedł wyszedl zza lustra i znowu to samo...tak jakby cały jego tył rozkraczył się jak żaba...przodem probował iść ale mu się nie udawało, bardzo sie przestraszyłam zamowiłam taxi i pojechałam z nim do weta przed wyjazdem jeszcze normalnie biegał, cała drogę w transporterze tam i z powrotem... wet powiedział, że on jest być może przeziebiony dał mu zastrzyki... moim zdaniem to cos wiecej niż przeziebienie ale nie mam pojęcia co, czy miał ktoś może podobną styuację? CZY KTOŚ WIE CO MOŻE BYĆ MOJEMU SZYLKOWI?:(:( POMOCY BO BARDZO SIE O NIEGO BOJE, TERAZ JEST WPORZĄDKU, JE, PIJE, BIEGA TYLKO MAŁO SPI
Ostatnio zmieniony przez Mausi 1 Lipca 2013, 22:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 2 Grudnia 2012, 14:09   

Przeczytaj temat o padaczce
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
Fifruś 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 24 Paź 2012
Posty: 19
Skąd: Kraków
Wysłany: 2 Grudnia 2012, 14:27   

ok dzięki
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 2 Grudnia 2012, 14:38   

Fifuś - twój opis pasuje mi do przeziebienia. Szkoda że nie ma quiet bo jej tupcio raz się przeziebił. Objawy mia takie jak ty piszesz (chyba bo nie widizalam tego). ale właśnie byl odrętwiały. dostał zastrzyki i wrociło do normy.
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 2 Grudnia 2012, 14:49   

Kurcze to przeziębienie może się objawiać, aż paraliżem? :shock: dobrze wiedzieć, żeby ewentuaalnie w przyszłości nie doznać szoku
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
Fifruś 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 24 Paź 2012
Posty: 19
Skąd: Kraków
Wysłany: 2 Grudnia 2012, 19:54   

no właśnie też mi nie pasuje paraliż do przeziębienia... trochę to dziwne , wetarynarz tak zdiagnozował ale ja nie jestem przekonana..

[ Dodano: 3 Grudzień 2012, 21:38 ]
no własnie mnie też, myślicie, że ma sesn udawać sie do kolejnego weta czy lepiej się wsytrzymać? jest teraz minusowa temperatura boje się, ze mogę go przeziebić a niestety nie mam samochodu musiałabym jechać tramwajem.. szylek na razie nie mial niepokojacyhc objawów, oprócz tego ze dzisiaj cały dzien bardzo chciał wyjść a jak wyszedł pobiegał 15 minut i wszedł do klatki i siedzi tam teraz ze skulonymi uszkami to normalne? pomóżcie bo bardzo się boje o niego..
 
     
Quiet 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 24 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 29 Sie 2012
Posty: 1615
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 4 Grudnia 2012, 18:40   

Fifuś u mnie było podobnie, biegał nagle zrobił sie sztywny, okazało sie że to od przeziębienia, dostał leki i juz więcej taka sytuacja sie nie pojawiła. Mogło gdzieś go przewiać.
 
     
szynszyli_tata 
Aktywni na forum


Dołączył: 05 Cze 2012
Posty: 63
Skąd: KrK
Wysłany: 4 Grudnia 2012, 20:27   

Mieliśmy podobnie. Już to opisywałem na forum. Moje nieboraki też się kładły i starały pełzać, tak jakby nagle sparaliżowało. Podejrzewaliśmy padaczkę. Raz udało nam się nagrać takie zachowanie, pokazaliśmy weterynarzowi i stwierdził, że to mogą być wzdęcia. Zmieniliśmy karmę i nie ma więcej takich ataków, a przynajmniej nie zaobserwowaliśmy.
U nas zawsze działo się to podczas albo po jedzeniu.
 
     
Fifruś 
Minimum aktywności na forum


Dołączyła: 24 Paź 2012
Posty: 19
Skąd: Kraków
Wysłany: 5 Grudnia 2012, 23:16   

dzieki za info:) to własnie bylo po jedzeniu, bo jadł taka mieszanke - nie karme tylko takie dodatki bez zadnych kolorowych dziwactw- tylko płatki, sloneczki i inne rzeczy.. bylam u weta nocnego co przepisał rutinoskorbin, wczraj pojechalam do weta takiego osiedlowego co powiedzial ,żeby podawać vibovit i ze to na pewno nie padaczka, wiec mam nadzieje, ze to był faktycznie objaw przeziebieniaa..powiedzcie mi czy on może być smtuny z powodu smierci swojego brata 2 szynyszli? bo caly czas nie chce biegac jest taki apatczny i smutny moze to przeziebienie + smutek?
 
     
Aniutka 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 97 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 23 Sty 2012
Posty: 4701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 8 Grudnia 2012, 18:39   

Fifruś, oczywiście, że może, ale to już jest inny temat. Poszukaj czy ktoś już czegoś podobnego na forum nie pisał i jeśli nie to załóż nowy temat :)
_________________
Gość Bardzo ważne zmiany na forum! koniecznie zajrzyj tu: WAŻNE ZMIANY!!!

Dyzio i Franio
 
     
Piecho 
Aktywni na forum


Pomogła: 1 raz
Wiek: 32
Dołączyła: 25 Paź 2012
Posty: 68
Skąd: Poznań
Wysłany: 8 Grudnia 2012, 21:32   

moj Tutiki mial takie objawy przy wzdeciu, paraliz, ciagniecie nozek, niedowlad
_________________
Odżo (*), Józio (*), Dziki, Tutuś, Albinek
 
     
Szysza 
Bardzo aktywni na forum



Wiek: 22
Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 133
Skąd: Olecko
Wysłany: 19 Czerwca 2013, 20:42   Paraliż

Wypuściłem wszystkie szyle na spacer po 10 minutach ona leżała jak flak a na niej samczyk Teraz leży na koszulce i odpoczywa ale jak chce powstać na tylnich łapach to przednie unosi ponad główke i się chwieje na boki po czym upada boje sie nie chce stracić najlepszego szynszylka ;( czego to moze być wina temperatury fakt gorąco jest ostatnio ale klatka stoi zaraz przy oknie w dzien mam otwarte okno.
_________________
Szymek - od 8 Lipca 2009

Tosia - 7 Maja 2010

Alek - 10 Czerwca 2012

Kali - 10 Czerwca 2012
Ostatnio zmieniony przez Mausi 30 Czerwca 2013, 22:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 19 Czerwca 2013, 20:51   

Idz do weta po zastrzyk przeciwzapalny i cos na wzmocnienie. Albo od gorąca , alebo ją przewiało. Po lekach poczuje się lepiej
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 19 Czerwca 2013, 20:52   

No to jak masz otwarte okno cały dzień to i temperatura z dworu wchodzi do mieszkania, a jeśli dzisiaj u ciebie też było powyżej 28 stopni (u mnie nawet 35) to na pewno się biedulka przegrzała.... wkładasz im na ochłodę coś do klatki? zimny płaski kamień, kafelek, albo zamrożoną wodę w butelce w skarpecie, itp? Przy takich temp. powinieneś mieć zamknięte i zasłonięte okna w pokoju, w którym znajdują się szyszki.
Kup sobie termometr pokojowy i kontroluj przy takich upałach temperaturę, powyżej 27-28 stopni należy zaczynać działać ze schładzaniem maluchów.
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
Szysza 
Bardzo aktywni na forum



Wiek: 22
Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 133
Skąd: Olecko
Wysłany: 19 Czerwca 2013, 21:35   

wszystko to juz zrobiłem teraz schładzam szylka widac ze jest wycienczona zaraz wsadze ja do klatki i dam im karton z zamrozonym mlekiem w skarpecie :P
_________________
Szymek - od 8 Lipca 2009

Tosia - 7 Maja 2010

Alek - 10 Czerwca 2012

Kali - 10 Czerwca 2012
 
     
monia.szila 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 37
Dołączyła: 21 Sie 2012
Posty: 366
Skąd: Bolesławiec
Wysłany: 19 Czerwca 2013, 21:44   

Masz zbędne płytki podłogowe? Połóż im na półkę, też dobrze schładzają. No i rób jak pisze Mausi. Zasłonięte i zamknięte na dzień okna to podstawa w lecie w szylkowym pokoju.
_________________
Szilka (standard), Fuga (dark ebony), Róża (white wilson mosaic), Coco (dark ebony), Lady (white tan) oraz Kacper* (dark tan) i Alvin (medium ebony)
 
     
Mausi 
WIELKIE SERCE



Pomogła: 50 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 12 Wrz 2011
Posty: 3079
Skąd: Katowice
Wysłany: 19 Czerwca 2013, 21:49   

Tu masz mój pomysł na zrobienie do klatki mini lodówki: http://stare.forum-szynsz...ie-vt310,75.htm
_________________
Szarik -->___Piszczuś -->

Gizmo * 08.09.2011 - [*] 07.02.2013
Kropek * ??.12.2011 - [*] 25.02.2013
Zefirek * 23.01.2012 - [*] 26.02.2013
Krecik * ??.06.2011 - [*] 04.01.2014

"Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
 
     
kaffa 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 53 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 3290
Skąd: Wrocław\Shrekownia\
Wysłany: 20 Czerwca 2013, 06:19   

hej,
napisz proszę jak dzisiaj sięczuje maleńka
 
     
Duszek 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 18 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 07 Sty 2012
Posty: 931
Skąd: Chorzów
Wysłany: 20 Czerwca 2013, 18:29   

jak czuje się kuleczka ??
_________________

Duszek [*]
Miał 2 lata, trzy miesiące i 16 dni ....
 
     
Szysza 
Bardzo aktywni na forum



Wiek: 22
Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 133
Skąd: Olecko
Wysłany: 23 Czerwca 2013, 08:59   

Pospała troche a z o godzinie 1 w nocy już buszowała po klatce ;) Wszystko jest OK ale teraz pytanie czy moge zamoczyc w lodowatej wodzie jakiś kocyk i potem polozyc go na klatke dla szynszyli pytanie czy to wgl cos bedzie dawac
_________________
Szymek - od 8 Lipca 2009

Tosia - 7 Maja 2010

Alek - 10 Czerwca 2012

Kali - 10 Czerwca 2012
 
     
Alarice 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 19 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 01 Maj 2013
Posty: 868
Skąd: Łódź
Wysłany: 23 Czerwca 2013, 09:50   

Może, pod warunkiem, że twoje szyszki nie są fanami konsumowania kocyków i że go odpowiednio wyciśniesz, żeby na nie nie kapało :)
_________________



Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.
 
     
xjolax 
Bardzo aktywni na forum



Dołączyła: 05 Paź 2013
Posty: 104
Skąd: Szczecin
Wysłany: 24 Grudnia 2013, 00:32   problem - zapalenie oskrzeli

Witam, mój problem jest związany z:
przyjechałam do domu na święta i zobaczyłam, że z moim szynszylem jest coś nie tak:
z oczka jednego sączyło mu się coś na wzór ropy, był lekko osowiały na wieczór, w dzień normalnie, jadł normalnie pił wodę normalnie, był ciekawski itp. (ma 11 lat i nigdy nie chorował).
Przecierałam oczy mu wyciągiem z rumianku, ropa zeszła, oko wyglądało lepiej. Mimo wszystko po 2 dniach udałam się do weterynarza, poleconego, który ma styczność ze zwierzętami egzotycznymi.

Czarli dostał dwa zastrzyki (Baytrill, Catosal), lekarz go zważył i osłuchał, waży 620, oskrzela rzęziły (zapalenie oskrzeli/przeziębienie, miał zaczerwienione spojówki). Dostał już 3 razy zastrzyki. Dziś byliśmy na 3. (zostały jeszcze dwie wizyty), Czarli dostał zastrzyk i nagle go wykręciło. Wyglądał jak sparaliżowany. Siedzi w klatce nic nie jadł trochę pił. Jednak leży w domku, jak wychodzi z niego to ciągnie łapki za sobą, są jakby sparaliżowane. Jest mi go bardzo szkoda, łzy cisną mi się do oczu. Czy ktoś miał podobny problem?

Wiem, że jest już leciwy, ma dobrą karmę, wszelkie dodatki, patyczki, liście malin, siemię lniane, raz na jakiś czas suszone jabłka, rodzynki. Piasek regularnie, w przeciągu nie stoją. Martwi mnie ten paraliż, czy on wyjdzie z tego, jutro idziemy do weta to i tak się spytamy, czy dożyje to nie wiem...modlę się o to.
_________________
http://uszynszyla.pl/ - U Szynszyla - coś sobie skrobię ;-)
http://e-vintage.pl - tu też

kontakt szynszylowyswiat@gmail.com
 
     
kasiak010586 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 4 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 23 Cze 2013
Posty: 773
Skąd: Nakło nad Notecią
Wysłany: 24 Grudnia 2013, 00:48   

czy paraliż nastąpił po podaniu zastrzyku czy w trakcie?
 
     
xjolax 
Bardzo aktywni na forum



Dołączyła: 05 Paź 2013
Posty: 104
Skąd: Szczecin
Wysłany: 24 Grudnia 2013, 00:55   zastrzyk

Paraliż nastąpił po zastrzyku, praktycznie od razu jak go dostał, dr powiedział, że mógł dostać w mięsień i dlatego tak, ale czy to tak długo trwa?

Człowiek jak dostanie w mięsień to też boli, ale szynszyle są małe to wiadomo, że to dłużej trwa. Wcześniej dostawał takie zastrzyki i nic mu nie było.

Zaglądałam teraz do niego ogólnie po pyszczku normalnie wygląda, ładne oczka, wącha, chce się podnieść, ale nie może.
_________________
http://uszynszyla.pl/ - U Szynszyla - coś sobie skrobię ;-)
http://e-vintage.pl - tu też

kontakt szynszylowyswiat@gmail.com
 
     
kasiak010586 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 4 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 23 Cze 2013
Posty: 773
Skąd: Nakło nad Notecią
Wysłany: 24 Grudnia 2013, 01:00   

nie znam się, mogę tylko snuć domysły, jeden wet powiedział mi że jeśli gryzoń śle dostanie zastrzyk to może mu się guzek z tego zrobić - nie w sensie raka tylko w sensie zgrubienia pod skórą, może tu jest coś podobnego, może tak boli e nie może ruszyć łapkami, albo może przy zastrzyku uszkodził mu jakieś ścięgno lub nerw? mam nadzieję że to tylko obolałe miejsce po zastrzyku....

a dotykałaś tego miejsca czy boli go?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 41